| govindablog - archiwum: 2005 to był najleszy rok w moim życiu! :) |
|
strona główna |
2006-01-11 15:26:15 2005 to był najleszy rok w moim życiu! :)zakładałam ostatnio nowy kalendarz i przy okazji przyjżałam się uważniej staremu. w ogóle powyjmowałam z szafy wszystkie stare zapiski (całkiem sporo tego wyszło) okazało się, że uprawiam ten proceder już od 8lat..poczułam się niesamowicie staro. oczywiście z miejsca dementuję plotkę, jakobym była stara, broń Boże, trzymam się nieźle. po prostu - wcześnie zaczęłam:) tak więc (nie zaczyna się zdania od "tak więc") dokonując analizy porównawczej minionych lat mojego życia, doszłam do wniosku, że jego 20 rok zaliczyć należy do całkiem udanych. mało tego, stwiedziłam wręcz, że był to najlepszy mój dotychczasowy rok. tak właśnie: 2005 to najlepszy rok w moim życiu! składa się na to parę przyczyn: A wątek naukowy 1) okazało się, że studia, które wybierałam bez większego przekonania, są całkiem fascynujące (no, może trochę przesadzam) tak czy siak, jestem z nich zadowolona i wbrew obawom nie okazały się być pasmem nudnej udręki 2) po żmudnym procesie przygotowań do egzaminu na studia (patrz: govinda, rok 2004) i jego pomyślnym zdaniu, wciąż nie byłam pewna, czy dam sobie radę. okazało się, że jednak daję sobie radę i to z całkiem niezłym skutkiem. B wątek towarzyski 1) ludzie na prawie są różni. na szczęście ja znam w większości tych fajnych:)) 2) rozliczne znajomości, zawarte na początku pierwszego roku, zaczęły procentować i trwają do dziś. pięknym akcentem, wieńczącym zmagania sesji letniej, był wspólny wyjazd na mazury, który okazał się rewelacją 3) mam wielu naprawdę wspaniałych znajomych i przyjaciół, co zawsze było dla mnie bardzo ważne C wątek uczuciowy 1) na początku było fatalnie - bez sensu trwałam w urojonym przez siebie układzie. jednakże zdawałam sobie sprawę, że wyjść z niego mogę tylko przy pomocy metody klina klinem 2) nadszedł czas na klin dla klina i od tamtego momentu zaczęło być już tylko lepiej. poznałam Pawła vel Paskudnika i mój świat zmienił się o 180 stopni 3) od tamtego momentu minęło pół roku, paskudnikowy etap trwa 4 miesiące. 4) po raz pierwszy w historii mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa w miłości i niesamowicie mi z tym dobrze 5) życzę sobie, żeby tak było dalej:) w ten oto sposób dokonałam podsumowania minionego, epokowego dla mnie roku. teraz układanka ma wszystkie elementy i wyszedł z niej całkiem ładny obrazek:) życzę dużo szczęścia w Nowym Roku - wszystkim i sobie skomentuj (1) |