strona główna




2010-08-09 20:19:43

po 3 latach...



... trudno jest ot tak coś napisać. żeby w ogóle zacząć, może po prostu pozdrowię z wakacji w Zakopcu (teraz nie mam już 3 miesięcy wolnego, tylko zaplanowany urlop pracowniczy jako etatowy pracownik, absolwent, czyli już nie student...) z szanownym małżonkiem (od 2 lat jestem szczęśliwą żoną swojego męża, czyli ostatnio Paskudnego Narzeczonego). po wywczasie wrócimy do naszego domku, który mieści się w tzw. mieszkanuszku (jako prawowici małżonkowie posiadamy status samodzielnej rodziny i szczęściwie zamieszkujemy niezależny lokal). i to może na tyle z aktualności:)
skomentuj (0)